12 października 2012

Radical - wzmacniająca mgiełka do włosów zniszczonych i wypadających

Na blogu od jakiegoś czasu aktualizacje pojawiają się coraz rzadziej. Tak, wiem moja wina ale pogoda i Olsztyn jakoś na mnie dziwnie działa. No ale przejdźmy do recenzji.

Dziś chciałam Wam przedstawić 
Mgiełkę wzmacniającą do włosów zniszczonych i wypadających.


Cena: ok. 8-9zł

Dostępność: drogerie, apteki

Opakowanie: Plastikowa buteleczka o pojemności 200ml. Atomizer działa dobrze, nie zacina się, dobrze rozpyla. Opakowanie solidne, poręczne , wygodne w użyciu.


Zapach:  Osobiście mi bardzo się podoba, mogłabym go wąchać i wąchać. Jest taki świeży,  przyjemny, ziołowy i przez jakiś czas utrzymuje się na włosach co mi bardzo odpowiada. 

 Działanie:  Zacznę od składu, gdzie na 2 miejscu jest alkohol, który może wysuszać. Jednak mamy również ekstrakt ze skrzypu polnego czy wyciąg z zielonej herbaty, które mają za zadanie wzmocnić i zregenerować nasze włosy. 
Mgiełkę używam już od jakiegoś czasu i muszę napisać, że włosy rzeczywiście troszeczkę mniej wypadają. Regeneracji, którą obiecuje nam producent, jednak nie zauważyłam(może po prostu moich włosów nie da się już zregenerować tylko trzeba je obciąć ;p).
Włosy najczęściej psiukałam po umyciu. Jednak nawet po stosowaniu jej na suche włosy nie spowodowała ona przetłuszczenia włosów czy ich obciążenia.  Pomaga w rozczesywaniu włosów, nie plącze ich. Jest wydajna.


Myślę, że za tą cenę warto jej spróbować:)

A Wy używałyście jej? Jak Wasze wrażenia?  

34 komentarze:

  1. Miałam, ale nie zauważyłam żadnych efektów!

    OdpowiedzUsuń
  2. u jednym działa a u drugich nie, ja mam ochotę na szampon

    OdpowiedzUsuń
  3. nie używałam, ale widzę ją ostatnio wszędzie, więc może spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam, jakoś mnie do niej nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie mialam jej jeszcze :D

    Zapraszam do mnie na konkurs, do wygrania śliczna bransoletka ! :)
    http://fashion-style-viola.blogspot.com/2012/10/konkurs-z-bettybizuteria.html

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam ją kiedyś ale nie zauważyłam by coś robiła z włosami i jak na złość nie chciała się skończyć :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ją jeszcze przed włosomaniactwem i zastanawiałam się dlaczego nie działa a moje włosy nadal się kruszą, dziś już wiem alkohol denat na drugim miejscu zaraz po wodzie był tego powodem. Jako mgiełka u mnie się nie sprawdziła, to tak jak bym psikała włosy lakierem...ale sprawdziła się jako wcierka i to już inna historia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też od jakiegoś czasu zaczęłam ją wcierać ;D

      Usuń
  8. własnie kończę drugi szampon, muszę pomyśleć o mgiełce;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja kupiłam swego czasu całą serię i na mnie nie działa, no i ten alkohol, który przesusza, stanowczo nie dla mnie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. niestety czasem tak jest, że tylko ścięcie pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim zdaniem wcześniej te produkty były o wiele lepsze. Teraz się troszkę zepsuły...

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam tą mgiełkę i byłam z niej bardzo zadowolona ;) Dobrze ,że mi przypomniałaś tym postem żebym kupiła sb następne opakowanie tego wspaniałego specyfiku :)

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie bym jej wypróbowała, ale niestety alkohol mnie zniechęca, ponieważ działa przesusza moje włosy...

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam, używałam i teraz kompletnie o niej zapomniałam. Krzywdy mi nie zrobiła na włosach. Raczej nie mogłam dostrzec efektów bo w czasie kiedy używałam tego miałam tak zniszczone włosy, że nic widać nie było.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten alkohol nieco może psuć ten pozytywny efekt.. .Ale jesli faktycznie mniej wypadaja, to spoko :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Można powiedzieć, że ta mgiełka uratowała mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie używałam, ale na pewno kiedyś jej wypróbuję, gdyż ostatnio włosy wypadają mi w zastraszająco szybkim tempie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Podobno jest skuteczna, choć ja jeszcze jej nie wypróbowałam. Z czasem na pewno to zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  19. miałam i bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń

  20. obserwuje i zapraszam do siebie;)
    mr-joeblack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. ciekawa , ale nie używałam :)
    fajny blog , obserwuję ; )

    OdpowiedzUsuń
  22. na moje już wystarczająco przesuszone włosy na razie nie będę jej stosować, ale może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. pamiętam, że kiedys używałam i niestety drażnił mnie ziołowy zapach. Poza tym, żadnych efektów...

    OdpowiedzUsuń
  24. Moim wlosom przydałoby się coś takiego !

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam, ale moja przyjaciółki dwie używały i sobie chwaliły, bo włosy nie wypadały im już w takich ilościach:)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję, za komentarz:*

Na komentarze odpowiadam u mnie pod postem,pod Twoim komentarzem. ;)